Posty

Wyświetlam posty z etykietą Hoola

Mój Benefit + recenzja kosmetyków

Obraz
Witajcie Kochani!
Był już Inglot, była Sephora, a teraz przyszedł czas na Benefit. To już chyba moja ostatnia ulubiona marka, a przynajmniej jedna z tych, które bardzo lubię. Kosmetyki mają ładne, proste, kolorowe opakowania. Nie są przesadnie zdobione, a zawartość opakowań jest na prawdę dobra. Sami wiecie, że jedno z drugim nie zawsze idzie w parze. Czasem pod płaszczykiem ładnego opakowania kryje się totalny bubel. Na szczęście z Benefitem tak nie jest. Przyznaje, że niektóre z proponowanych kosmetyków nie powalają mnie na kolana, za to większość z nich przypadła mi do gustu. Tak jest między innymi z ich różami i bronzerami, są na prawdę genialne. Delikatne, plastyczne i tak na prawde trzeba by sie bylo mocno napracowac, zeby zrobic sobie nimi krzywdę. Idealnie pasują każdej kobiecie bez względu na typ urody i wiek.


Ale po kolei, bo mamy kilka produktów o których chciałabym wam opowiedzieć. Zacznijmy zatem od początku.

Baza rozświetlająca That Gal. 

Co mówi o niej producent?

That Gal to…