Posty

Wyświetlam posty z etykietą Śniadanie u Tiffany'ego

Kosmetyczni i niekosmetyczni ulubieńcy wakacji.

Hej!
Wakacje minęły mi niezwykle szybko, prawdę powiedziawszy nawet nie wiem kiedy. Może to dlatego, że w połowie czerwca zaczęłam nową pracę w związku z tym nie miałam nawet urlopu. Hm... Mniejsza z tym :)
Lato w tym roku zbytnio nas nie rozpieszczało. Lipiec nie należał do szczególnie ciepłych miesięcy, bynajmniej dla mnie. Szczerze mówiąc jestem po prostu zmarzluchem i wolę kiedy jest cieplej niż zimniej, a jeśli chodzi o sierpień to i ten miesiąc niespecjalnie nas rozpieścił. Temperatury powyżej 30st.C. to też zdecydowanie nie to co tygryski lubą najbardziej. Kiedy byłam młodsza wakacje były zdecydowanie o wiele przyjemniejsze:), ale nie o wspomnieniach z dzieciństwa być miało;)
Lato to czas, który kojarzy nam się z leniuchowaniem, wieczornymi spacerami, piknikami na świeżym powietrzu w gronie przyjaciół lub samotnie z książką. Książki... Jakie to piękne słowo :) Od takich właśnie niekosmetycznych ulubieńców minionego lata chciałabym zacząć.
Po dłuższej chwili ponownie zanurzyłam się …