Jeśli wybierasz się w podróż po Polsce...

Hej,

Większość z Was swoje wakacyjne wyjazdy z całą pewnością ma już za sobą. Podobnie jest też już praktycznie i ze mną. Przynajmniej jedną połowę swojego urlopu mam już za sobą. Niestety, ale koniec drugiej połowy nie zapowiada się zbytnio słonecznie. Niemniej nie o tym chce by był mój dzisiejszy artykuł.

Jeśli tak jak ja mieszkacie w wielkim mieście i czasami brakuje wam chwili odpoczynku i wytchnienia chciałabym zaproponować wam odwiedziny w bardzo pięknym i spokojnym miejscu. Warszawa to bardzo zatłoczone i zabiegane miasto. Czasami potrzebuję ciszy, spokoju, odpoczynku od tego codziennego pędu. Dlatego właśnie na urlop postanowiłam wybrać się w nieco spokojniejsze miejsce. Mój wybór padł na urocze miasteczko na południu naszego kraju, ok 2 godzin jazdy z Wrocławia - Duszniki Zdrój.


Duszniki to miasto uzdrowiskowe położone w województwie dolnośląskim, w powiecie kłodzkim. Położone jest w dolinie rzeki Bystrzycy Dusznickiej, która oddziela Góry Orlickie od Gór Bystrzyckich, niedaleko znajduje się też piękny Park Narodowy Gór Stołowych.


Na przełomie wieków X i XI w pobliżu miasteczka wzniesiono drewnianą warownię - siedzibę rodu Panowiców, którą następnię zastąpiono murowanym zamkiem z wysoką wieżą. 1346 r jest niezwykle ważny dla tego miasta, bowiem w tym właśnie roku otrzymały one prawa miejskie w wyniku lokacji na prawie niemieckim. Dopiero w XV wieku pojawiły się pierwsze wzmianki o istnieniu leczniczego źródła "Zimny Zdrój". W połowie XVI wieku rozwinęło się na tych terenach hutnictwo żelaza, jednak złoża rudy wyczerpały się dość szybko. Pod koniec wieku nastąpił gwałtowny rozkwit handlu, a także przemysłu tkackiego i papierniczego. W tym wieku wzniesiono murowany kościół pod wezwaniem św. Piotra i Pawła. W roku 1584 wzniesiono ratusz, a w 1605 r wybudowano budynek działającego do dziś młyna papierniczego. W trakcie trwania wojny trzydziestoletniej nastąpiło zatrzymanie rozwoju miasta, które odrodziło się dopiero w drugiej połowie XVII w. Wówczas to Duszniki stały się ważnym ośrodkiem tkactwa, produkcji papieru i handlu suknem, a także miejscem uzdrowiskowym. Od roku 1769 Duszniki oficjalnie wpisały się w uzdrowiskową mapę kraju poprzez wpisanie "Zimnego Zdroju" na listę źródeł leczniczych ówczesnych Prus. Pod koniec XVIII wieku w prowizorycznie wzniesionej szopie w 6 wannach rozpoczęto leczenie kuracyjne w podgrzanej wodzie z „Zimnego Zdroju”, a w tym samym roku odkryto „Letni Zdrój”, znany obecnie pod nazwą „Pieniawa Chopina”. Niedługo potem za miastem wybudowano pawilony, pierwsze urządzenia kąpielowe, „dom towarzyski” i pierwsze zajazdy. Na początku kolejnego wieku (XIX w.) Duszniki stały się jednym z najznaczniejszych uzdrowisk w regionie. W roku 1817 odkryto kolejne źródło „Źródło Ulryki”, obecnie znane jako „Jan Kazimierz", a w roku 1826 na kurację, wraz z matką i siostrami, przybył 16-letni Fryderyk Chopin. Podczas swego pobytu dał dwa koncerty, z których dochód przeznaczony został na utrzymanie sierot. Koncerty te uważa się za pierwsze zagraniczne występy młodego Fryderyka Chopina. Po II Wojnie Światowej Duszniki zostały przyznane Polsce, a dotychczasowa ludność miasta została wysiedlona do Niemiec. Jako że Duszniki uniknęły zniszczeń wojennych, już w 1946 roku zorganizowano tu I Międzynarodowy Festiwal Chopinowski, a dawne pensjonaty i hotele znacjonalizowano. W roku 1968 w starym młynie papierniczym powstało Muzeum Papiernictwa gromadzące eksponaty dotyczące historii papiernictwa i rozwoju przemysłu papierniczego, a w roku 1971 uruchomiono czerpalnię papieru, gdzie do tej pory odbywa się produkcja papieru tradycyjnymi metodami. Niestety w roku 1998 Duszniki Zdrój zniszczone zostały podczas powodzi. Szczególnie ucierpiała część zdrojowa z zabytkowym Parkiem Zdrojowym. Obecnie skutki powodzi zostały usunięte, a muzeum papiernictwa, park i położony w nim Dworek Chopina są starannie odnowione. W parku przebudowano grającą, kolorową fontannę (czynną w soboty i niedziele po zmroku), a nad potokiem zrekonstruowano w 1999 roku zadaszone mostki wykonane według dawnych zdjęć.

Pozwoliłam sobie zamieścić krótką historię miasta, gdyż zawsze warto zapoznać się bynajmniej z zarysem historycznym miejsca, które się odwiedza. Szczególnie, kiedy miejsce to znajduje się na terenie naszego kraju.

Jak wspomniałam wcześniej Duszniki to piękne i spokojne miasto. Próżno tu szukać nocnego życia, chyba, że mamy na myśli wieczorny spacer alejkami Parku Zdrojowego. Życie generalnie zamiera tu pomiędzy godziną 16:00 a 18:00. Później do naszej dyspozycji zostaje jedynie Biedronka, Żabka i Dino, wszystkie pozostałe instytucje i sklepy są pozamykane. Dlatego też uważam, że jest to doskonałe miejsce do odpoczynku od wielkomiejskiego szumu. Na szczęście nie jest to miejsce gdzie można się nudzić. Wokół jest wiele miejsc, gdzie możemy wybrać się na spacer. M. in. wspomniane już wcześniej Góry Orlickie czy oddalony o ok. 7 km Park Narodowy Gór Stołowych. Jeśli chodzi o same Duszniki to miasto pełne jest ciekawych zabytków wpisanych do Narodowego Instytutu Dziedzictwa, m.in.:
  • miasto
  • kościół par. pw. śś. Piotra i Pawła, z XVII w., ul. Kłodzka 13, renesansowo-barokowy kościół z bogatym wystrojem wnętrz i unikatową amboną w kształcie wieloryba
  • kościół ewangelicki, ob. polskokatolicki, parafialny pw. MB Różańcowej, ul. Słowackiego, z l. 1845-46
  • kaplica pustelnika, z XVIII w., dawna kaplica Świętej Trójcy – pierwotnie pustelnia, później zamieniona na kaplicę nagrobną rodu Fraise, przez pewien czas Muzeum Festiwali Chopinowskich
  • kaplica na Górze Pustelnika, z XVIII w.
  • park zdrojowy, z pocz. XIX w., zmiany w drugiej połowy XIX w.
  • ratusz, ob. dom mieszkalny, z XVI w., XIX w., Rynek 6
  • Teatr Zdrojowy im. Fryderyka Chopina (tzw. Dworek Chopina), w parku zdrojowym, z XIX w., drewniany dworek wybudowany w latach 1802-1805 jako „dom towarzyski”. W 1826 koncertował w nim Fryderyk Chopin. Obecnie odbywają się w nim liczne koncerty fortepianowe, przedstawienia teatralne i koncerty zdrojowe, a także Festiwal Chopinowski.
  • dawna Willa Schmidt, ob. Hotel „Fryderyk***”, ul. Wojska Polskiego 10, z 1862 r.,
  • kuźnia, nad rzeką Bystrzycą, z XVII w.
  • młyn – papiernia, drewn., z 1605 r., 1709, XX w., obecnie (Muzeum Papiernictwa)
    • otoczenie młyna.
  • renesansowy rynek
  • kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, tak zwany kościół zdrojowy
  • klasztor franciszkański – 1925-1926 jako klasztor i jednocześnie dom wypoczynkowy dla braci z całej prowincji śląskiej
  • obelisk z popiersiem Chopina – ufundowany w 1897 przez Wiktora Magnusa, z zawodu leśnika, rozmiłowanego w muzyce Chopina. Diorytowy głaz dwumetrowej wysokości z brązowym medalionem przedstawiającym popiersie artysty i podpisem w języku łacińskim „Fryderykowi Chopinowi, który w Dusznikach w roku 1826 swą sztuką prawdziwą i wysoką kulturą szlachetny duszy charakter w zaraniu młodości okazał, pomnik ten ku wiecznej rzeczy pamięci za pozwoleniem władz miejskich Polak Polakowi wystawił”
  • figura wotywna Matki Bożej z Dzieciątkiem w rynku – postawiona w 1725 r. jako votum za uratowanie miasta od zarazy
  • niemiecka tablica upamiętniająca pobyt króla Jana Kazimierza
  • pomnik upamiętniający Ludwika Zamehofa przy ul. Zdrojowej,
  • eklektyczna stacja meteo w części zdrojowej
  • ruiny zamku Homole (dziś niestety po ruinach nie ma już praktycznie śladu).

Rynek... Wszyscy znamy powiedzenie: Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. W przypadku Dusznik śmiało można sparafrazować: Wszystkie drogi prowadzą na rynek. Jest nieduży, ma swój klimat i praktycznie którą drogą by się nie poszło zawsze można dotrzeć na rynek. Samo w sobie miasto obfite jest również w drewniane rzeźby muflonów.


Jeśli zechcecie wybrać się na spacer polecam wycieczkę na Błędne Skały. Możecie się tam dostać samochodem pokonując Drogę Stu Zakrętów. Wjazd do Parku Narodowego odbywa się o każdej pełnej godzinie i trwa nie więcej niż 15 min, natomiast zjazd w połowie każdej godziny i trwa tak samo - nie więcej niż 15 min. Są to względy bezpieczeństwa, wjazd i zjazd odbywają się po wąskiej ścieżce, na której zmieści się nie więcej niż jeden samochód, nie jest to też ścieżka przeznaczona dla pieszych. Z jednej strony pną się gigantyczne skały, z drugiej ciągnie się przepaść. Widoki są  niesamowite, a kiedy już znajdziemy się na górze na parkingu rozciąga się przed nami przepiękny widok na Czechy. Park Narodowy Gór Stołowych znajduje się bowiem na granicy naszego kraju z Czechami. 15 minut piechotą od parkingu znajduje się właśnie labirynt Błędnych Skał. Przeżycie jest niesamowite, kiedy idzie się wąską ścieżką i po obu stronach ma się ogromne głazy, niektóre z nich tworzą nawet niesamowite rzeźby. Widok wart zobaczenia, ale o tym trzeba się samemu przekonać.



A jeśli zastanawiacie się gdzie moglibyście się zatrzymać odwiedzając Duszniki Zdrój serdecznie polecam wam przyjemny hotelik Willa Scandia. Mieści się on na ul. Chopina 6 tuż przy Parku Zdrojowym i od lipca ma nowych właścicieli. Wcześniej mieściła się tu Willa Wolność II. Hotel zdecydowanie ma swój urok, a nowi właściciele to przemiłe osoby. Kuchnia serwuje przepyszne jedzenie, a pokoje są czyste, pachnące i urocze. Co prawda nowy nabywce dopiero dostosowują wille do swoich wizji, ale już po samym urządzeniu recepcji czy restauracji można się spodziewać czegoś pięknego. Nie będę wam pisać ile kosztował mnie mój pobyt w willi od poniedziałku do piątku, ponieważ mi udało się skorzystać z oferty promocyjnej portalu Travelist. Warto tam zaglądać, bo może i wam uda się znaleźć ciekawą ofertę dla siebie. Oferta zawierała w cenie bezpłatny parking, możliwość korzystania z WI-FI, a także śniadania i obiadokolacje. I tak jak wspomniałam wcześniej jedzenie było przepyszne. Pierwszego dnia na obiadokolację podano pyszną botwinkę, a na drugie danie gołąbki. Właściwie te gołąbki można określić jako cichych morderców, gdyby człowiek miał przynajmniej dwa żołądki można by było zjeść wszystkie trzy jakie znalazły się na talerzu ;), niestety mamy po jednym hihi. Serio, jedzenie bajka. Chyba nigdy dotychczas, gdziekolwiek bym była nikt nie podawał tak pysznych i różnorodnych dań. Śniadania to oczywiście stół szwedzki, a na nim twarożek podany w formie kuleczek do lodów, pasta rybna, biały ser, smaczne wędliny (niektóre pieczone na miejscu), płatki do mleka, jajecznica lub kiełbaski lub racuszki z jabłkami - niemal codziennie coś innego i oczywiście inne pyszności, świeże pieczywo (kilka rodzai). Obsługa witająca gości z uśmiechem, chętnie rozmawiająca i niezwykle pomocna w każdej kwestii. Serdecznie polecam wam to miejsce. Z całą pewnością tam odpoczniecie, nabierzcie sił do dalszego działania. To też będzie dobra baza wypadowa dla narciarzy. Ok. pół godziny marszu spod willi można się dostać do Polskiego Centrum Biatlonu na Jamrozowej Polanie, a i kawałek dalej znajduje się Zieleniec, gdzie zimą narciarze mogą szusować po pięknych zboczach.



Mam nadzieję, że artykuł był dla was przydatny. Zachęcam do komentowania, możecie śmiało zadawać pytania, na które bardzo chętnie odpowiem.

XOXO

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzienny makijaż z użyciem palety Pupa Pupart

Połyskujący, fioletowy makijaż na walentynki.