The Crimcon Petal and the White by Michel Faber and Now Sleeps the Crimson Petal by Alfred Lord Tennyson

Hej!

Przeglądając swoje zbiory książkowe i chcąc polecić coś swojemu przyjacielowi przypomniałam sobie o książce, którą czytałam już kilka lat temu. To całkiem przyjemne, całkiem cienkie, liczące jedynie około 1000 stron, tomiszcze:) autorstwa australijskiego autora Michela Fabera. Szkarłatny Płatek i Biały, bo o tej powieści będzie poniżej, to historia typowo obyczajowa. Jej akcja rozgrywa się w drugiej połowie XIX wieku w wiktoriańskim Londynie.

Przy okazji opowiadania historii dwojga głównych bohaterów, Williama Rackhama - dziedzica fortuny Rackham Perfumeries oraz Sugar - 18-letniej prostytutki spełniającej wszelkie, nawet te wyuzdane zachcianki klienteli; poznajemy także najpodlejsze aspekty życia w XIX-wiecznym Londynie. Odwiedzamy jego mroczne dzielnice. Zaglądamy do obskurnych pubów przepełnionych podpitymi, przepracowanymi fabrycznymi robotnikami mającymi w zwyczaju, w ramach codziennej rozrywki, bić swoje żony. Niemal na każdym rogu spotykamy uliczne prostytutki, zwiedzamy domy publiczne, domy rozpusty. Z każdego zakątka wygląda powszechna nędza, żebractwo, zaraza, morderstwa, a dzieciobójstwo można nazwać chlebem powszednim dzielnicy Saint Giles.

Faber skupił się w swojej powieści przede wszystkim na kobietach, ale nie interesowały go delikatne damy z wyższych sfer i ich powszechne oburzenie względem profesji kobiet upadłych. Autora zaciekawiły kobiety uprawiające najstarszą profesję świata - prostytucję. Mimo skupienia się na dość niechlubnych aspektach wiktoriańskiego Londynu nie brak w powieści także i spokojnych przyjemnych części tego miasta, takich jak willowa dzielnica Notting Hill.

Bohaterowie książki nie są płytcy i papierowi. To postaci z duszą, które albo się lubi albo nie, jednak obok żadnej z nich nie można przejść obojętnie. Z początku odczuwane współczucie względem Sugar może chwilowo ustąpić, kiedy dostrzegamy jaką jest przebiegłą lisiczką pragnącą osiągnąć zamierzony cel, ale po chwili zapewne zadamy sobie pytanie czy i my nie sięgnęłybyśmy po możliwość lepszego życia jeśli takowa by się nam trafiła. Nie można również jednoznacznie potraktować Williama Rackhama. Bo czy można się mu dziwić, że uległ ślicznej dziewczynie, która dawała mu to czego nie mógł dostać w domu? Czy nikt z nas nie marzy o bliskości i zrozumieniu? Postaci w powieści są wielowymiarowe i to sprawia, że czyta się ją z tym większą przyjemnością.

Przy okazji myszkowania w internecie za oryginalnym tytułem powieści natrafiłam na wiersz Alfreda Lorda Tennyson'a Now Sleeps the Crimson Petal, który stał się inspiracją dla Fabera jeśli chodzi o tytuł jego powieści. Tak bardzo mi się spodobał, że pomyślałam, iż będzie bardzo przyjemnym zakończeniem dzisiejszego artykułu.

Mam nadzieję, że chociaż pokrótce zachęciłam kogoś do sięgnięcia po powieść Fabera, jeśli tak się stało to dajcie znać co o niej myślicie.

Now sleeps the crimson petal, now the white;
Nor waves the cypress in the palace walk;
Nor winks the gold fin in the porphyry font;
The firefly wakens, waken thou with me. 

Now droops the milk-white peacock like a ghost,
And like a ghost she glimmers on to me. 

Now lies the Earth all Danae to the stars, 
And all thy heart lies open unto me. 

Now slides the silent meteor on, and leaves
A shining furrow, as thy thoughts, in me. 

Now folds the lily all her sweetness up,
And slips into the bosom of the lake.
So fold thyself, my dearest, thou, and slip
Into my bosom and be lost in me. 

by Alfred Lord Tennyson

XOXO

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeśli wybierasz się w podróż po Polsce...

Totalna klasyka

Tale as old as time... czyli historia stara jak świat opowiedziana przez dwa kompletnie różne pokolenia