Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Po Drugiej Stronie Lustra - Wilcza 18/1

Obraz
Witajcie Kochani!
Miałam się zabrać za pisanie tego wpisu wczoraj, ale szczerze mówiąc umknęło mi to kiedy cały wieczór spędziłam na mizianiu moich włosów podczas czytania książki... A powód do ich miziania miałam wyjątkowy :) Ale warto zacząć od początku.

Jak widać moje włosy są farbowane, dość długie i przesuszone na końcach, do tego cienkie i ciężkie, nie tylko ze względu na swoją długość, ale tak po prostu ciężkie. Dodatkowo często się puszą jeśli tylko załapią trochę wilgoci. Do wczoraj wydawało mi się, że stan moich włosów mogłabym określić jako tragiczny. A to z prostej przyczyny, że dotąd zawsze słyszałam, że są w opłakanym stanie, że są gumowe na końcach i ogólnie jest totalna masakra. Biorąc pod uwagę jak dawno nie byłam u fryzjera, czyli od września minionego roku, wstyd totalny, postanowiłam się wybrać na wizytę w jakimś salonie. I tu pojawiły się pierwsze schody... Po pierwsze jestem osóbką, która bardzo niechętnie zmienia pewne swoje przyzwyczajenia. I mam tu na myśli wizy…

The Crimcon Petal and the White by Michel Faber and Now Sleeps the Crimson Petal by Alfred Lord Tennyson

Hej!
Przeglądając swoje zbiory książkowe i chcąc polecić coś swojemu przyjacielowi przypomniałam sobie o książce, którą czytałam już kilka lat temu. To całkiem przyjemne, całkiem cienkie, liczące jedynie około 1000 stron, tomiszcze:) autorstwa australijskiego autoraMichela Fabera.Szkarłatny Płatek i Biały, bo o tej powieści będzie poniżej, to historia typowo obyczajowa. Jej akcja rozgrywa się wdrugiej połowie XIX wieku w wiktoriańskim Londynie.
Przy okazji opowiadania historii dwojga głównych bohaterów,Williama Rackhama- dziedzica fortunyRackham PerfumeriesorazSugar- 18-letniej prostytutki spełniającej wszelkie, nawet te wyuzdane zachcianki klienteli; poznajemy także najpodlejsze aspekty życia w XIX-wiecznym Londynie. Odwiedzamy jego mroczne dzielnice. Zaglądamy do obskurnych pubów przepełnionych podpitymi, przepracowanymi fabrycznymi robotnikami mającymi w zwyczaju, w ramach codziennej rozrywki, bić swoje żony. Niemal na każdym rogu spotykamy uliczne prostytutki, zwiedzamy domy publicz…

Regenerum - regeneracyjne serum do rzęs.

Pod koniec maja pisałam wam, że zakupiłam Regenerum - regeneracyjne serum do rzęs. Pisałam wtedy także, że moje rzęsy nie są w najlepszej kondycji i zastanawiałam się czy cokolwiek będzie w stanie im pomóc. Wcześniej przez jakiś czas używałam serum z L'Biotica, ale spisywało się marnie, więc wydawało mi się, że nic nie jest w stanie utrzymać moich kapryśnych rzęs w dobrej kondycji. W połowie maja jednak postanowiły się mocno zbuntować i wypadały na potęgę. Wiecie na pewno jakie jest to irytujące kiedy przy każdym zmywaniu tuszu wasze rzęsy wypadają. Następnego dnia malujecie je maskarą i widzicie ziejące pustką prześwity. Dla mnie to masakra, bo nie noszę nawet połówek sztucznych rzęs. resztą i tak w codziennym makijażu zabierałyby mi cenne sekundy :) Chociaż podziwiam dziewczyny, które robią to na codzień :) Właśnie dlatego postanowiłam zaryzykować i zakupiłam serum do rzęs. Po około miesiącu stosowania widzę zdecydowaną ich poprawę. Może nie zagęściły się niewiadomo jak bardzo, …

Ulubieńczy maja 2016

Nie wiem jak Wam, ale mi maj przeleciał, że nawet nie zdążyłam się zorientować kiedy to się zadziało:( W połowie miesiąca w końcu zrobiło się ciepło, wszystko wokół zaczęło przyjemnie pachnieć wiosną. A jeśli mówimy o zapachu wiosny to mi kojarzy się on ze słońcem, bzami, kwitnącą wiśnią, jabłonią, świeżo ściętą trawą, wilgotna ziemią o poranku, kiełkującym zbożem i chabrami. Gdyby można było zamykać zapachy z powietrza do flakonika to z pewnością właśnie taki zapach na tą porę roku bym wybrała. Taki wiosenny zapach świeżości i budzącego się życia.
Skoro już jesteśmy przy zapachach to pod koniec miesiąca moje serce skradła mgiełka do ciała z H&M o zapachu małego francuskiego makaronika - Pink Macaroon. Jest lekka, słodko-kwaśna i dziewczęca. Nuty głowy to świeże cytrusy i zielone jabłuszko; serca - słodka brzoskwinia, dojrzała malina, soczysta śliwka i kokos, natomiast nutę bazy stanowią drzewo cedrowe i sandałowe. Poza zapachem, który na moim ciele utrzymuje się wyjątkowo długo, o…

Pielęgnacja dłoni latem

Witajcie Kochani!
Lato zbliża się do nas bardzo powoli, ale ciepłe i słoneczne dni coraz bardziej kuszą nas do korzystania z kąpieli wodnych i wygrzewania się na słońcu. Lato to także czas, który każdemu kojarzy się z  długo wyczekiwanym urlopem, a ten bywa dla naszych dłoni prawdziwym wyzwaniem. Dobrodziejstwa, jakie ze sobą niesie ta pora roku - słońce, piasek oraz morska woda - mogą mieć niekorzystny wpływ na skórę rąk, a także paznokcie.
Najbardziej niebezpiecznie dla skóry jest promieniowanie UV, które niszczy włókna kolagenu. Pamiętajmy, że skóra na dłoniach jest bardzo cienka w związku z czym broniąc się przed szkodliwym działaniem słońca staje się coraz grubsza, twardsza, pomarszczona. Często pokrywa się plamami i przebarwieniami. Przed nadejściem większych upałów warto się więc przygotować.
Warto pamiętać!
Skórę należy regularnie oczyszczać za pomocą peelingów. W tym celu można użyć gotowych produktów lub tych przygotowanych własnoręcznie. Taki zabieg nie tylko usunie martwy n…

Idealny prezent na Dzień Mamy

Obraz
Witajcie Kochani!
Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się nadal co podarować mamie w dniu jej święta. Sama jeszcze kilka lat temu miałam z tym problem, dopóki nie odkryłam co sprawia mojej mamie największą przyjemność. Od tamtego momentu na każde jej święto, ale także i bez okazji kupuję jej Rafaello.
Moja mama to typ kobiety, która nigdy nic nie potrzebuje. Nie czyta, więc nie mogę jej kupić książki - już kilka razy próbowałam. Nie lubi filmów ani teatru, więc nie zabiorę jej na wspólny babski wieczór, no chyba, że byłby to kabaret, ale z reguły nic takiego się nie dzieje na co mogłybyśmy się wybrać razem. Nie potrzebuje też niczego do ubrania, bo te nie mieszczą jej się w szafach i na półkach. Z rzeczy praktycznych też już raczej ma wszystko, a nawet jeśli nie ma i wspomni, że jej się marzy to potem potrafi tego miesiącami nie używać, chyba, że jej się przypomni, iż mogłaby zacząć. Biżuterii różnej też ma całą masę, kiedy byłam młodsza często kupowałam jej coś na szyję albo bransoletk…

Regenerum - regeneracyjne serum do rzęs. Czy uda nam się zaprzyjaźnić?

Hej!
Moje rzęsy ostatnio się chyba na mnie pogniewały i nie są takie ładne jak do tej pory. Częściej wypadają, powstają między nimi średnio wyglądające dziury i ogólnie prezentują się mało estetycznie. No dobra, może trochę przesadzam z ich wyglądem, ale na serio są słabsze i w gorszej kondycji. Postanowiłam więc zainwestować w Regenerum - Regeneracyjne Serum do Rzęs. Nie oczekuję jakiś specjalnie ekstremalnych zmian, ale chciałabym by moje rzęsy były mocniejsze i chociaż odrobinę gęstsze :) Ciekawe czy uda mi się zaprzyjaźnić z serum Regenerum. Jak myślicie?
XOXO

Pierwsze wrażenie - Clinique: Moisture Surge CC Cream, Moisture Surge Extended Thirst Relief, Line Smoothing Concealer + High Impact Mascara

Obraz
Hej Kochani!


Dziś przychodzę do Was po raz pierwszy z postem o pierwszym wrażeniu jakie wywarły na mnie kosmetyki marki Clinique. Mam wam do przedstawienia trzy kosmetyki:
krem CC - Moisture Surge CC Cream w odcieniu Light/Medium
krem - żel - Moisture Surge Extented Thirst Relief
korektor + maskara - Line Smoothing Concealer + High Impact Mascara


Krem CC - Moisture Surge CC Cream w odcieniu Light/Medium




Co o samym produkcie pisze producent?


Jeden krok do promiennego blasku: produkt nawilża, wygładza i chroni. Lekka formuła natychmiast poprawia koloryt skóry. Matowa, szara cera staje się jaśniejsza i rozświetlona. Ziemista, żółta - promienieje, a zaczerwienione plamy ulegają redukcji. Niedoskonałości są natychmiast korygowane, dzięki czemu twarz zyskuje nieskazitelny wygląd. Beztłuszczowa formuła nawilżająca oraz ochrona przeciwsłoneczna sprawiają, że skóra na długo zachowuje zdrowy wygląd.


Zdecydowanym plusem tego produktu jest wysoki SPF - SPF30. Jego konsystencja jest lekka, nietłusta i doś…

Piątek trzynastego - pechowy czy jednak niekoniecznie...

Obraz
Witajcie Kochani!

Dziś będzie troszkę odmienny post od wszystkich. Jak wiecie pewnie wszyscy mamy dzisiaj piątek trzynastego przez wielu uważany za pechowy dzień, który uważany jest za taki nawet przez mało przesądne osoby nie igrające tego dnia z losem. Ale czy ktoś zastanawiał się dlaczego tak się dzieje? Jakie są początki „pechowości” tego dnia? Skąd się wzięła jego zła sława? Jakie są najpopularniejsze przesądy związane z tą datą? Czego nie należy robić w piątek trzynastego?
Piątek trzynastego to pechowy dzień w krajach francusko-, portugalsko- i anglojęzycznych. Jednak taki sam status tego zjawiska pojawia się w Polsce, Estonii, Niemczech, Finlandii, Austrii, Szwecji, Danii, Słowacji, Norwegii, Czechach, Słowenii, Bułgarii, Islandii, Belgii i na Filipinach. Natomiast w Grecji, Rumuni czy Hiszpanii za pechowy uznaje się wtorek trzynastego, zaś we Włoszech piątek siedemnastego. Strach przed piątkiem trzynastego ma również swoją nazwę – paraskewidekatriafobią. Słowo to pochodzi z języ…