"Bodymax - czy warto?" Czyli jak spisał się suplement po miesiącu stosowania i miesiącu przerwy.

Witajcie Kochani,

Zdjęcie paczki Ambasadora. Paczucha przyjechała do mnie pod koniec września tego roku dzięki uprzejmości strony https://streetcom.pl

W ostatnim poście wspominałam wam o paczce jaką dostałam do przetestowania ze strony Streetcom, w której znalazłam suplement Bodymax Plus - preparat dodający nam energii i wzmocnienia w życiu codziennym. Jego stosowanie zakończyłam wraz z opakowaniem już około miesiąca temu i myślę, że teraz przyszedł czas na jego podsumowanie - w trakcie i po miesięcznej przerwie w jego stosowaniu. Ale zanim do tego przejdziemy zobaczymy co obiecał nam producent :).

"Bodymax Plus łączy siłę wyciągu z żeń-szenia oraz moc witamin i minerałów. Został stworzony specjalnie dla osób aktywnych na codzień. Polecany w okresach długotrwałych, nadmiernych wysiłków psychicznych i fizycznych, intensywnej pracy, także w stresie. Wspomaga naturalne siły obronne organizmu. Unikalny skład preparatu został opracowany przez skandynawskich specjalistów.

Suplement diety Bodymax Plus zawiera:
I) Żeń-szeń, zwany również "korzeniem życia", który zmniejsza zmęczenie i dodaje energii, wspomaga sprawność fizyczną i umysłową oraz naturalne siły obronne organizmu. ten naturalny składnik wzmacniający znany jest w Azji od ponad 1000 lat.
Preparaty Bodymax zawierają unikalny, najwyższej jakości wyciąg z żeń-szenia GGE. Jest on pozyskiwany z 3-5-letnich korzeni żeń-szenia zbieranych ręcznie w górskich rejonach Chin. Jego działanie zostało dokładnie przebadane i udokumentowane.

II) Bogaty zestaw witamin, minerałów i przeciwutleniaczy pokrywa dzienne zapotrzebowanie organizmu na te składniki i przyczynia się do utrzymania dobrego stanu zdrowia. Przeciwutleniacze takie jak witamina C, E oraz selen pomagają chronić komórki organizmu przed działaniem utleniającym. Magnez, kwas pantotenowy, witaminy B6, B12 oraz nicyna przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Witaminy Ci D wspomagają prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Natomiast witamina A oraz cynk pomagają w utrzymaniu prawidłowego widzenia.

 Składniki: wodorotlenek magnezu, substancje wypełniające (celuloza mikrokrystaliczna, sól sodowa karboksymetylocelulozy usieciowana), wyciąg z żeń-szenia, L-askorbinian sodu, maltodekstryna, fumaran żelaza (II), skrobia kukurydziana, wyciąg z zielonej herbaty, substancje glazurujące (sole magnezowe kwasów tłuszczowych, hydroksypropy-lometyloceluloza, szelak, wosk carnauba), octan DL-alfa-tokoferylu, amid kwasu nikotynowego, substancja utrzymująca wilgoć (glicerol), tlenek cynku, D-pantotenian wapnia, siarczan manganu, barwniki (dwutlenek tytanu, tlenki żelaza i wodorotlenki żelaza), siarczan miedzi (II), chlorowodorek pirydoksyny, ryboflawina, monoazotan tiaminy, octan retinylu, aromat, kwas pteroilomonoglutaminowy, chlorek chromu (III), jodek potasu, molibdenian (VI) sodu, selenian (IV) sodu, D-biotyna, cholekalcyferol, cyjanokobalamina."

Preparat stosowałam zgodnie z zaleceniami producenta codziennie rano w trakcie posiłku. Po tygodniu widziałam niewielki wzrost energii. Jak pisałam wam wtedy późno chodziłam spać, mało godzin poświęcałam na odpoczynek, a codziennie trzeba było zwlec się z łóżka do pracy i nie zasnąć ani po drodze, ani w trakcie wykonywania obowiązków. Przez ten czas nie zaobserwowałam by mój organizm cierpiał jakoś specjalnie z powodów nadchodzącej jesieni, a wręcz przeciwnie jesienna aura nie była mu straszna. Przeziębienie w tym okresie także trzymało się ode mnie na bezpieczną odległość. Nie mówię, że wszystko było takie kolorowe i w 100% zgodne z obietnicami zawartymi na ulotce dołączonej do opakowania. Nie zauważyłam by poziom mojej energii wzrósł w sposób drastyczny, ale nie jestem tym rozczarowana. Czy mój organizm otrzymywał odpowiednią dawkę minerałów i witamin? Hmm... tego wiedzieć nie mogę, ale pewne jest to, że biorąc Bodymax Plus czułam się znacznie żywsza niż w chwili obecnej. Po odstawieniu suplementu nie od razu odczułam brak jego dobroczynnego działania. Ponowny spadek energii następował powoli. Niestety nie mogłam sobie pozwolić na dłuższe wysypianie się, jakoś tak mój organizm postanowił zaszaleć. W listopadzie miałam też zdecydowanie więcej stresów niż w poprzednich miesiącach, ale teraz powinno być już coraz spokojniej.

Co do spadku odporności. Nie wiem czy obniżenie odporności mogę podłączyć pod odstawienie preparatu, ale pewne jest to, że w trzy tygodnie po jego wyłączeniu z diety dopadło mnie mocne przeziębienie. Co prawda osobiście jestem skłonna raczej powiedzieć, że główną przyczyną była codzienna jazda do pracy zatłoczonym, przegrzanym pociągiem i co chwila wystawianie się na zimne powietrze.

Myślę, że na początku grudnia znów wrócę do Bodymax Plus i sprawdzę czy moje wrażenia będą takie same czy zupełnie inne. Może w ciągu pierwszego miesiąca była to bardziej sugestia i wmówienie sobie, że suplement powinien działać? Hmm.. Zobaczymy, potestujemy i przekonamy się jakie będą wrażenia z kolejnej aplikacji preparatu.

Czy ktoś poza mną jest ciekawy czy coś się zmieni?

XOXO

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeśli wybierasz się w podróż po Polsce...

Dzienny makijaż z użyciem palety Pupa Pupart

Połyskujący, fioletowy makijaż na walentynki.