Jeśli naleśniki to jakie?

Tak jak wielu jest amatorów naleśników, tak i jest tyle sposobów na ich przyrzadzenie. Dziś chce się z wami poddzielić moimi ulubionymi smakami.

Naleśniki z reguły pochłaniam na śniadanie lub kolacje i znacznie rzadziej na obiad. W dwóch pierszych wypadkach będą to słodkości, w wersji obiadowej zdecydowanie cos bardziej wytrawnego.

Jak robię ciasto na naleśniki?

Do miski bądź garnka (niezbyt dużego) wbijam jedno lub dwa jajka (najbardziej lubie w tym wypadku użyć wiejskich jaj przywiezionych od wuja:)). Jajka zalewam mlekiem, dodaję troszkę cukru waniliowego i roztrzepuje. Mając już to połączone dopiero wsypuję stopniowo mąkę i powoli łączę z pozostałymi składnikami. Jeśli chcecie by ciasto było jeszcze bardziej puszyste możecie dodać do niego troszkę gazowanej wody. Ja jej nie dodaję, ale moje ciasto zawsze jest puszyste:). Cienkie placuszki smażę na niewielkiej ilości oleju, ponieważ nie przepadam za tłustymi, ciężkimi naleśnikami.
Czym doprawiam naleśniki?

Te na słodko mają kilka wersji. Pewnie najbardziej popularne wśród was są z dżemem. Ja też takie lubię, ale koniecznie muszę mieć wtedy dżem truskawkowy albo z czarnej porzeczki. Choć jeśli chodzi o taką owocową wersje nic nie przebije prażonych jabłek mojej mamy:) Najlepsze jabłka do naleśników i na jabłecznik. Mniam.

Skoro jesteśmy już przy jabłkach, to zdarza mi się robić też je w cieście naleśnikowym. Obieram je wtedy ze skorki, kroję w grubsze talarki, oczywiście wykrawam pestki i zanużam w cieście (obowiązkowo bardziej gęstym niż w wersji początkowej i z dodatkiem cynamonu) i dopiero wtedy smażę do momentu aż środek zrobi się miękki.

Wracając jednak do dodatków do słodkich naleśników. Był już dżem, były jabłka, teraz przyszedł czas na serek waniliowy. Mmmm... Cieniutkie placuszki posmarowane serkiem homogenizowanym i posypane kakao (w mojej wersji Puchatek). Można się rozpłynąć:)...

I tym oto sposobem dotarliśmy do wytrawnych naleśników obiadowych. W tym wypadku lekkiej modyfikacji ulega ciasto. Zamiast cukru waniliowego dodaję odrobinę soli. A farsz najczęściej to: kapustka z grzybami, która została od pierogów i żal ją mrozić skoro jest tak smaczna:); mięsko, jak wyżej. Takie naleśniki są bardziej treściwe i dlatego same placki staram się wtedy smażyć na suchej patelni by nie były zbyt ciężkostrawne.

A jakie są wasze ulubione naleśniki?

XOXO

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeśli wybierasz się w podróż po Polsce...

Totalna klasyka

Moje JA po drugiej stronie lustra, czyli o próbie samooakceptacji w dzisiejszym świecie. Czy to możliwe? Część 1