Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2013

Plastic - Long Way Home (official video)

Czasem więcej słów nie potrzeba... Grudzień to dla mnie bardzo melancholijny miesiąc. Zazwyczaj robię wtedy podsumowania całego roku, ale nie ze względu na jego koniec a dlatego, że, jak dla mnie, to odpowiedni do tego czas:) Miłego zasłuchania.
XOXO

Kolekcja lakierów do paznokci 2013 + mini recenzje

Obraz
Witajcie Kochani!
Dziś chciałabym pokazać Wam moją kolekcję lakierów do paznokci. Mam całkiem sporą kolekcję jak na kogoś, kto ze względu na długoletnią pracę w gastronomii nie mógł zbytnio malować pazurków. Teraz od wakacji się to zmieniło i mam więcej swobody w tym względzie. Z pracy w "restauracji" przeniosłam się na staż do Działu Promocji jednej z firm;) (uczelnia to wbrew pozorom też firma, miałam okazję niejednokrotnie się o tym przekonać).
Pierwsze lakiery o których Wam troszkę opowiem są z firmy Allepaznokcie. To hurtownia kosmetyczno-fryzjerska dostępna zarówno stacjonarnie jak i w internecie (link macie powyżej). Lakiery nie są drogie, kosztują ok 2,50 zł za sztukę. Moje są z serii lakierów szybkoschnących, ale nie tylko one dostępne są w ofercie. Wchodząc do sklepu można dostać oczopląsu od regałów od góry do dołu zaopatrzonych w najróżniejsze lakiery i odżywki do pazurków.

Lakiery rzeczywiście schną szybko, ładnie się utrzymują, choć nie u każdej z Was będą w stani…

Grudniowa nostalgia - przelana czara goryczy

Witajcie Kochani,
Coraz bliżej mamy do świąt Bożego Narodzenia i im jestem starsza tym mniej cieszą mnie te dni. Nie wiem od czego jest to zależne: czy od tego, że dorosłam i powszechnie uznano, że dorosłych się nie obdarowuje życzliwością; czy po prostu gdzieś umarła we mnie magia świąt. Wiecie nie chodzi mi o dostawanie niewiadomo jakich prezentów, ale o miłą, ciepłą rodzinną atmosferę. Im dalej sięgam pamięcią tym dociera do mnie, że w moim rodzinnym domu chyba nigdy jej nie było. Zresztą żadnych świąt nie spędzało się w MOIM rodzinnym domu. Podkreślam to byście zaraz zrozumieli subtelną różnicę, która się zaraz objawi.
Każde Boże Narodzenie spędzaliśmy na wsi u babci i brata mojej mamy z jej rodzeństwem i ich rodzinami. Niby wszystko fajnie, bo pewnie są jakieś dzieciaki z którymi można się było pobawić. Owszem dzieciaki, a w zasadzie była nas trójka: mój starszy kuzyn, ja i nasz młodsza kuzyneczka, zresztą mieliście okazję ją "poznać" kiedy przyjechała do mnie na weekend.…

Za szybko, za wściekle a może za szybcy, za wścekli?

Obraz
Witajcie Kochani!
Chciałam dziś napisać kolejny post pielęgnacyjny czy makijażowy, ale naszło mnie na pewną refleksję. Ponad rok temu umarł mój przyjaciel, może w tym wypadku używam tego słowa na wyrost, niemniej jednak był to dla mnie ktoś bardzo wyjątkowy. Był też zdecydowanie za młody by umrzeć, ale choroby sami sobie nie wybieramy. Zmarł przed swoimi 25. urodzinami. Zdecydowanie za wcześnie, za szybko opuścił ten świat. Miał przecież całe życie przed sobą. Czy tylko o nim można powiedzieć, że był za młody by umrzeć? Nie, zdecydowanie nie. Tak można powiedzieć o każdym, kto z pasją dzielił się swoim życiem z innymi, a taki był między innymi Kacper. Silny jak dąb, rosły mężczyzna, który miało się wrażenie, że gołymi rękoma jest w stanie góry przenosić. Dziś już go nie ma, została tylko pustka, żal, że nie miało się więcej czasu, że coś nam brutalnie odebrano...
Czemu dziś o tym piszę? Bo w takiej samej sytuacji jak my rok temu - my, czyli przyjaciele, znajomi i rodzina Kacpra - zostal…